Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Click here to check if anything new just came in.
May 18 2012
May 17 2012
Reposted from
namietnosci via
malgretout
Reposted from
retaliate via
malgretout
“ Przyszłość literatury jest w aforyzmie. Nie można go sfilmować. ”— autor się nie podpisał
Reposted from
rosesgarden via
malgretout
May 14 2012
May 13 2012
May 12 2012
“Pachniesz perfumem -- męskim.Męskością:niezwykłą siłą i bezradnością.Pachniesz wolnością -- wolną miłościąi drogim winem,ławeczką pod kinem,bo na to kino już nie masz pieniędzy.Pachniesz nałogiem.Czekoladą.Bogiem.Namiętnym pocałunkiem,nielegalnym trunkiem,perfekcyjnie skręconąmarihuaną z haszem,deszczem dudniącym w blaszane poddasze,trampkami z conversui ucieczką z domu,o której lepiej nie mówić.Nikomu.Papierosem w ustach,ponętnymi ustami.Łąką.Kobietą.Niczyimi kobietami.Poezją, podnieceniem,oddechem, nagością?Pachniesz wolnością -- wolną miłością.Przepraszam.Znałam kogoś,kto pachniał tak samo.”
Reposted from
NieBylamNigdy via
Sayid
“— MAREK HŁASKO "W dzień śmierci Jego"Tym razem nie chciała, abym ją całował. Płakała leżac na podłodze; i nigdy przedtem ani potem nie słyszałem już takiego płaczu. Tak płakaliby chyba tylko umarli, którym przyszłoby zmartwychwstać i żyć po raz drugi.
”
Reposted from
collarbones via
Sayid
“ Chciałem być fotografem. Jeszcze w liceum byłem tego pewny. Przyjechałem na weekend do Paryża do narzeczonej. Poszliśmy razem na wielką wystawę fotografii. Przed wejściem, przy stoisku z albumami, zobaczyłem Henri-Cartier Bressona. Mojego ukochanego fotografa. Miał wtedy 90 lat. Wyglądał stylowo: elegancka niebieska marynarka, apaszka, mosiężna laska i kolorowe buty – najnowszy model Nike Air. Zaczął odchodzić do wyjścia. Wstydziłem się podejść, wiedziałem, że Bresson bywa arogancki. I że nie pozwala się fotografować nikomu prócz żony. W końcu się odważyłem. Łamanym francuskim mówię: „Przyjechałem z Polski. Jest pan moim ulubionym fotografem”. On tylko machnął ręką i zapytał: „A wiesz, że mówię trochę po polsku? Ch..., pier..., kur... mać” – powiedział i walnął laską w podłogę. „Skąd pan tak świetnie zna polski?” – zapytałem. Okazało się, że w czasie wojny siedział w obozie z Polakiem. Poprosiłem go o autograf, ale znalazłem tylko zmiętą kartkę. Zobaczył, że mam na szyi aparat. I zapytał, czy nie wolałbym zrobić mu zdjęcia. Tym bardziej że jest dobre tło z czerwonych cegieł. Ustawił się pod nim, a ja zrobiłem dwa portrety. Potem uścisnął mi rękę. Nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. Podbiegł do mnie szef stoiska z albumami i powiedział: „Zapamiętaj sobie ten dzień do końca życia, bo kiedy ktoś wyjmuje aparat, to Bresson zwykle wyjmuje nóż”.— Mikołaj Łoziński, Polityka”
May 11 2012
Reposted from
opuszek via
malgretout
May 07 2012
“ Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości. ”— Agnieszka Osiecka
Reposted from
wilkstepowy via
Sayid
Reposted from
skinnybutcurvy via
aniiron
Reposted from
ultraviolet via
aniiron
Older posts are this way
If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.


